+1
Rubicon 2 marca 2016 13:15
W zeszly weekend na szybko wybralismy sie z rodzina w okoilice Monterey Bay w Kominustycznej Republice Ludowej Kalifornii.
Od nas z domu(okolice Lake Tahoe) to lekko ponad piec godzin jazdy. Wyjechalismy z domu tuz po 4rano a na miejscu bylismy przed 10.

Przywitaly nas takie widoki:

Image


Image

Oczywiscie nie obylo sie bez zbierania muszelek i innych smieci.

Image

W wielu miejascach parkowac mozna bylo prawie na plazy;

Image

Z Monterey pojechalismy na 17 mile drive - droga prowadzaca brzegiem oceanu miedzy innymi przy polu golfowym Pebble Beach...wszedzie piekne widoki oraz domy ktorych ceny oscyluja w okolicy 20-30 mln $$ Wjazd kosztuje $10. Odcinek miedzy Monterey a hwy1 ma niecale 10 mil. Jest na nim sporo punktow widokowych na ktrych mozna stracic sporo czasu...ale warto sie ta droga przejechac moim zdaniem.

Image

Image

Image


Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Nastepnie ruszylismy droga nr1 wzdluz oceanu w kierunku Big Sur - droga biegnie doslownie przy samym oceanie...po drodze co zakret sa punkty widokowe...my zatrzymalismy sie w tych najbardziej znanych:

Bixby Bridge:

Image

Image

Image

Najdalej od Monterey wysunietym miejscem naszej wycieczki byl wodospad McWay falls - sama jazda do tego miejca z Monterey to troche ponad godzina...ale doliczajac postoje na punktach widokowych mozna spokojnie spedzic okolo 3 godizn jadac w jedna strone.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Tunel prowadzacy do punktu widokowego przy wodospadzie:

Image

Droga powrotna do Monterey:

Image


Image

Image

Image

Image

Image

Image

W hotelu bylismy tuz po 16...zameldowanie i szybkie szukanie skarbow z mapa ktora corka dostala w recepcji:

Image

Udalo sie...czas wybrac nagrode ze skrzyni skarbow:

Image

Hotel w ktorym sie zatrzymalismy to Portola Hotel and Spa.

Zalety:
- tuz przy fishermans warf - blizej sie juz nie da.
- swietna obsluga
- swiezo wygladajace pokoje

Wady:
- brak klimy w pokojach - nam to nie przeszkoadalo ze wzgledu na pore roku ale latem w cieplejsze dni moze byc kiepsko
- basen, silownia i spa zlokalisowane w drugim budynku po drugiej stronie ulicy.

Cena - udalo mi sie zalapac na obnizke na stronie hotelu - $190 za pokoj z dwoma lozkami typu double z wliczonym w to Wi-Fi - jak na weekendowa cene to chyba calkiem niezle patrzac na lokalizacje hotelu. Dodatkowo platny parking $19 jesli sie parkuje samemu badz $22 za valet.


Po zameldowaniu i ogarnieciu sie przyszedl czas na spacer w okolicy fishermans warf i kolacje:

Image

Image

Image

Image

Image

Kolacje zjedlismy w rescauracji Scales - za trzy osoby z drinkami i deserami zaplacilismy $140 - jedzenie i obsluga warte kazdego dolara.

W niedziele rano po wszamaniu nalesnikow w polbiskiej knajpce (Monterey Crepe company na 321 Alvarado St - polecam bo tanie dobre nalesniki na sniadanie mozna tam zjesc.) wybralismy sie do akwarium w Monterey

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Dodaj Komentarz

Komentarze (2)

maxi1982 7 marca 2016 13:30 Odpowiedz
Potwierdzam warto sie tą drogą przejechać ;-)Zazdroszczę, że możesz sobie wsiąść w auto i po 5 godzinach być nad oceanem. W moim przypadku to naście godzin lotu ;-)Fajne zdjęcia.
miloszp 12 marca 2016 17:30 Odpowiedz
super widoki